W Barcelonie zamieszkałem w prywatnym mieszkaniu wynajętym
dzięki stronie airbnb. Z gospodarzem spotkałem się w dzień przyjazdu jak wręczał
mi klucze i tyle go widziałem, choć ponoć tam mieszkał. Za dobę płaciłem 12 EUR
i tak też mój pokój jak i całe mieszkanie wyglądało. Dla mnie było OK, 5 min. do
Las Ramblas, ścisłe centrum.
W Barcelonie upały, ponad 30 stopni, na Barcelonetcie, głównej plaży – tłumy. Miałem praktycznie całe dwa dni na zwiedzanie, zobaczyłem barcelońskie must see i we wtorek o 22.20 wyjechałem nocnym pociągiem do Madrytu. W sześcioosobowym przedziale sypialnym nawet udało mi się zasnąć – znaczy się chrapaczy nie było
W Barcelonie upały, ponad 30 stopni, na Barcelonetcie, głównej plaży – tłumy. Miałem praktycznie całe dwa dni na zwiedzanie, zobaczyłem barcelońskie must see i we wtorek o 22.20 wyjechałem nocnym pociągiem do Madrytu. W sześcioosobowym przedziale sypialnym nawet udało mi się zasnąć – znaczy się chrapaczy nie było
| Fontanny Magica de Montjuic |
| Widok na Barcelonę z Palau Nacional |
| Fontanny Magica de Montjuic |
| Artyści na Las Ramblas |
| Casa Batllo - jedno z dzieł Gaudiego |
Do stolicy Hiszpanii dotarłem o 7.30. Kupiłem bilet jednodniowy na całą komunikację miejską za 8,40 EUR i pojechałem do mojego hostelu rzucić bagaż. Wyruszyłem w miasto. O 12.00 zameldowałem się, wziąłem prysznic i ... padłem. (Polecam ten hostel - Las Murallas, jedynka z TV i klimą - 17 EUR). Obudziłem się po 17.00, spakowałem plecak i o 20.00 wyruszyłem na lotnisko. Wylot do Sao Paulo o godz. 23.10.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz